Ewangelia dla osób fizycznych - 28.11.2025
(Łk 21, 29-33)
Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie.
Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą».
Królestwo Boże to nie zima, lecz pełnia wiosny, ten czas, gdy wszystko kwitnie. Być może sądziłeś inaczej, ale to właśnie teraz nic nie kwitnie, to teraz siedzisz skulony i zziębnięty, przestraszony tym, co hula za oknem. Być może sądziłeś inaczej, ale to teraz ledwo trzymasz się przy życiu, nerwowo wypatrujesz drwa na opał i kęsa królika. To teraz masz przechlapane.
Jeśli obecnie, mimo wszystko, udaje ci się zachować pogodę ducha to brawo – wielka jest twoja wiara. Ale pamiętaj że trwa zima, że wiosna dopiero przyjdzie i że dopiero wtedy będziesz mógł wyjść bez kurtki na dwór, nie obawiając się, że dorwie cię okrutny, suchy, przerażający kaszel.
tagi: ewangelia
|
|
Czarny |
| 28 listopada 2025 08:33 |
Komentarze:
|
BTWSelena @Czarny |
| 28 listopada 2025 10:23 |
Amen ! -wielka jest moja wiara,bo zachowuję pogodę ducha,mimo że wichry targają. Czytam zawsze "ewangelię dla osób fizycznych",ale nie zawsze wiem jak wyrazić trafność... spostrzeżeń.
|
|
Czarny @BTWSelena 28 listopada 2025 10:23 |
| 28 listopada 2025 11:39 |
"wielka jest moja wiara,bo zachowuję pogodę ducha,mimo że wichry targają"
No, ja też
się staram... :)
|
chlor @Czarny |
| 28 listopada 2025 20:47 |
"wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie".
Przeminęły już setki pokoleń.
|
|
Czarny @chlor 28 listopada 2025 20:47 |
| 1 grudnia 2025 11:28 |
No tak, ale z drugiej strony jest dwanaście pokoleń, czyli rodów, Izraela...
|
|
jan-niezbendny @Czarny 1 grudnia 2025 11:28 |
| 1 grudnia 2025 13:00 |
Tak się nie da tego obronić, niestety. Mowa o genea - pokoleniu w znaczeniu "okres życia ludzi będących w podobnym wieku". Pokolenie w znaczeniu "plemię" (jedno z dwunastu "pokoleń" Izraela) to fyle. Pojęcia dokładnie rozróżniane w grece Nowego Testamentu.
|
|
Czarny @jan-niezbendny 1 grudnia 2025 13:00 |
| 2 grudnia 2025 08:31 |
Nie znam się osobiście z greką. Wiem tylko, że u Wujka jest napisane "ten naród". Natomiast konkordacja Stronga przytacza: wiek, rodzaj, pokolenie, naród, rodzaj.
No i oczywiście podstawowa kwestia: to pokolenie - czyli które? - pokolenie żyjące obecnie, w czasach Jezusa, czy też to, które będzie żyło, gdy blisko będzie "lato"? Wg mnie ostatnie słowa Pana Jezusa rozwiązują ten problem, ponieważ gdyby chodziło o najbliższych parę lat, nie mówiłby, że "Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą".
|
|
jan-niezbendny @Czarny 2 grudnia 2025 08:31 |
| 2 grudnia 2025 10:35 |
Wielkie i niezastąpione do dziś dzieło Stronga jest dziełem teologa, metodysty, a tylko dodatkowo filologa. Podane znaczenia słowa genea wynikają z tradycji translatorskiej i interpretacyjnej, czyli z tego, co było "po" tekście, podczas gdy filologię bardziej interesuje to, co było "przed", wychodząc z założenia, że autor kierował słowa do odbiorcy swojego czasu i uzywał słów w znaczeniu dla tego odbiorcy zrozumiałym, "wynegocjowanym" wcześniej w toku historii języka.
Popatrzmy, jak używany jest wyraz genea. Nie ma chyba watpliwości, że kiedy Mateusz odlicza czternaście pokoleń od Abrahama do Dawida, od Dawida do niewoli babilońskiej itd. to ma na myśli pokolenia w znaczeniu takim samym, w jakim my używamy tego słowa we wspólczesnej polszczyźnie. Nie ma również wątpliwości, ze kiedy jednoznacznie chodzi o "pokolenie" czyli ród wywodzący się od któregoś z synów Jakuba-Izraela, to zawsze jest wyraz fyle - nigdy genea. A pozorną wieloznaczność w pozostałych przypadkach usuwa kontekst. Np. w omawianym fragmencie ewangelii św. Łukasza "to" pokolenie musi oznaczać ludzi obecnie żyjących, bo w przeciwnym razie musielibyśmy zapytać: które "to"? Judy, Beniamina, czy Lewiego (ograniczając się do tych, ktore wróciły z niewoli)?
W przypadku lektury religijnej możemy oczywiscie potraktowac jako drugorzedne pytanie, co to oznaczało dwa tysiące lat temu, i przyjąć, że Pismo mówi do nas i o nas dzisiaj, w tym momencie. Albo w wiecznym "teraz".