Ewangelia dla osób fizycznych - 25.09.2025
(Łk 9, 7-9)
Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.
A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I starał się Go zobaczyć.
Do tego sprowadza się historia świata: każdy chce zobaczyć Pana Jezusa. Różnica jest taka, że niektórzy chcą Go spotkać, by Go wysłuchać z pochyloną głową; a inni chcą Go spotkać, by Mu coś powiedzieć siedząc w fotelu.
Nie trzeba być tetrarchą, by zostać Herodem.
tagi: ewangelia
|
|
Czarny |
| 25 września 2025 12:00 |
Komentarze:
|
|
Matka-Scypiona @Czarny |
| 25 września 2025 13:59 |
Gorzej. Chciał zobaczyć, żeby przekonać się, czy to Jan. Wtedy stracił zainteresowanie, przechodząc do szyderstw. Mógł w końcu spokojnie spać. Jezus nie wypominał mu grzechów, jak Jan, tylko stał i milczał. Herod Antypas faktycznie zobaczył Jezusa, ale nigdy Go nie spotkał.
|
|
Czarny @Czarny |
| 26 września 2025 11:32 |
Herod chciał zobaczyć cud, ewentualnie dowiedzieć się różnych rzeczy, które go ciekawiły - był bowiem człowiekiem światowym. Niestety, strasznie się rozczarował, tak jak my kiepskim filmem. Czytałem gdzieś, że kierowała nim (Herodem) przede wszystkim nuda olbrzymich rozmiarów.