-

Czarny : Ukończyłem szkołę i podjąłem pracę

Ewangelia dla osób fizycznych - 23.04.2026

(J 12, 24-26)


Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

Dobrze jest, jeśli ktoś nienawidzi swojego życia na tym świecie, tak mówi Pan Jezus. Zdanie dziwne, zwłaszcza, gdy pada z ust Dawcy Życia. Jednak, próbując je zrozumieć, warto zwrócić uwagę na zaimek dzierżawczy „swojego”. Czemu? Ponieważ Jezus jest życiem i to warunkuje w tym przypadku kwestię własności bardzo wyraźnie. Każde życie jest Jego, a więc każdy aspekt każdego życia również jest Jego. „Twoje” w twoim życiu jest tylko co, co sam sobie wymyśliłeś i co próbujesz realizować, odrzucając tym samym Jego plan. Dużo z tym zachodu, trosk, nerwów, przemęczenia i złości. Coś, co próbuje zmienić, przekształcić Jego pomysł na ciebie, jest w najlepszym razie kiepskie, albo po prostu złe. Złe dla ciebie.

Oczywiście, że się z tym nie zgadzasz. Przyjmij jednak roboczo, choć na chwilę, że właśnie to miał na myśli Bóg w podkreślonym zdaniu. Że tylko On w tobie, cały On w całym tobie jest tym, o czym marzysz i czego pragniesz dzień i noc. Że tylko wtedy ty – będziesz tobą, w pełni twojej doskonałej tożsamości, nadanej ci podczas miłosnego aktu tworzenia, dawno, dawno temu.

Jeśli zaakceptujesz taką myśl, dojdziesz do zaskakującego wniosku. Pomyślisz mianowicie, że omawiana nienawiść do swojego życia to, właściwie, twoje credo, to skrócone wyznanie wiary. Prochem jesteś, a więc wszystko „twoje” również jest prochem i w proch zstąpi – proste. Tylko Bóg jest naprawdę. I tylko w Nim twoje życie – jest naprawdę. A jeśli jest w Nim, to jest dla ciebie dobre, bo tylko On jest dobry – proste. Proste bez względu na to, co myślisz o swoim samostanowieniu.

Czyli, podsumowując, jaki morał z tej opowiastki?

Proś o pomoc codziennie, proś w każdej chwili, sam nie dasz rady, proś.



tagi: ewangelia 

Czarny
23 kwietnia 2026 11:05
2     173    4 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

BHO @Czarny
23 kwietnia 2026 14:44

Dziękuje za taką właśnie interpretację. Posiada Pan znakomity dar wyłapywania "smaczków". Na YT publikuje codzienne komentarze do Pisma Świętego ojciec Michał Legan. On ma podobne umiejętności. Takie smaczki sprawiają, że Pismo Święte ciągle coś przed nami ujawnia... Człowiek czyta, a nagle ktoś zwraca uwagę na detal, który nadaje nowy sens... Pozdrawiam serdecznie 

zaloguj się by móc komentować

Czarny @BHO 23 kwietnia 2026 14:44
23 kwietnia 2026 14:54

Ja uważam, że słowa są żywe. I też je traktuję... :)

Dziękuje serdecznie.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować